Lenovo czyli kolejny gigant wkracza do branży druku 3D

Zaledwie rok temu firma Lenovo ogłosiła wejście do branży drukarek, a już przedstawiona została pierwsza drukarka wykonana od podstaw przez własnych inżynierów. Na początku firma sprzedawała pod swoja marką niskobudżetowe drukarki 3D, jednak prace nad własnym produktem jak widać szły w zawrotnym tempie. XiaoXin L20 bo tak nazywa się autorskie działo giganta skierowana jest dla użytkowników indywidualnych.     Co prawda drukarka trafiła na razie tylko na rynek chiński, jednak ruch ten był z pewnością przemyślany. Firma dzięki takiemu posunięciu będzie miała czas na ewentualne poprawki i zmiany, każdy produkt wymaga bowiem testów, a jako że jest to pierwszy produkt przed firmą Lenovo jeszcze wiele pracy zanim maszyny z ich logo osiągną perfekcję. Dlatego oferowana drukarka, która została dopuszczona do sprzedaży tylko na rynku chińskim ma za zadanie w pewnym sensie testu, wszelkie pomysły i sugestie będą bardzo cenne, aby udoskonalić produkt.     Odnośnie samej drukarki nie wyróżnia się ona niczym szczególnym na tle jakże bogatego świata druku 3D. Można by rzec że jest to naprawdę testowy produkt przed produkcją bardziej zaawansowanych urządzeń tego typu. Drukarka jest niewielkich kształtów z obszarem roboczym zaledwie 20 x 18 x 16 cm, jej głowica porusza się standardowo w osi XY a stół w osi Z. Sama obudowa jest otwarta, jednak wszystkie ruchome części zostały schowane, aby zminimalizować możliwość kontaktu ich z użytkownikiem drukarki. Mimo iż jak widać drukarka XiaoXin L20 jak widać nie ma totalnie nic czym mogła by wyróżnić się od reszty modeli oferowanych na rynku wiele klientów dokona jej zakupu ze względu na zaufanie do producenta. Lenovo jest bowiem znaną i zaufaną firmą, klienci chętnie kupują produkty oznaczone ich...

HP zwalnia pracowników w liczbie 3000

Firma Hewlett-Packard ogłosiła, iz do końca 2016 roku zwolni około 3 tysięcy pracowników.  Dzieje się tak na skutek bardzo słabych wyników, sprzedaż w dziale PC spadła do roku poprzedniego o 13 procent, natomiast sprzedaż drukarek aż o 17 procent. Tak słabe wyniki, wraz z brakiem postępów przy technologii druku 3D zmusiła zarząd do poczynienia tak drastycznych kroków. Co prawda zwolnienie 3000 pracowników było zaplanowane już wcześniej, jednak miało to być rozłożone na 3 lata, jednak tak słabe wyniki zmusiły zarząd do szybszego wdrożenia tego planu. Co dziwne zwolnienia ominą dział R&D oraz pion związany z drukiem 3D. Czyżby firma HP upatrywała swoją przyszłość w tym kierunku? Z pewnością HP zainwestowało już spore fundusze w rozwój druku 3D i nie zamierza się wycofywać. Co prawda wejście na rynek z długo oczekiwaną drukarką 3D Multi Jet Fusion to nie jedyny cel, firma ma w zanadrzu jeszcze jedną niespodziankę. R&D pracuje bowiem nad nowymi rewolucjami w zakresie urządzeń PC i drukarek, mają one całkowicie zmienić postrzeganie tych maszyn. Tajnym projektem przedstawionym podczas Mobile World Congress w Barcelonie  jest Elite X3, urządzenie oparte na systemie Windows 10, które ma cechy tabletu, łączność smartfona i moc komputera PC. Jest to jednak nadal prototyp i gotowe urządzenie nie zostanie przedstawione wcześniej jak pod koniec tego roku. Mimo jednak zapowiedzi jakie przedstawia Dion Weisler, jakoby drukarki 3D i ich przełomowa technologia została ukończona szybciej niż wszystkim się wydaje oraz informacji jakoby HP było odpowiedzialne za przebudowę rynku PC, widać zwolnienia pracowników. Na samych zwolnieniach firma chce zaoszczędzieć do końca 2017 roku aż 300 mln, czy to jednak odpowiednia droga do uzyskania dodatkowych...

Tworzenie modeli 3D z obrazu 2D

Niemożliwe stało się możliwym, wszystko za sprawą współpracy dwóch firm ZVerse i Konica Minolta, którzy połączyli swoje siły. Dzięki zawarciu tej umowy firma Konica Minolta będzie mogła sprzedawać dostęp do oprogramowania ZVerse LAYR. Jest to właśnie innowacyjne oprogramowanie, z którego pomocą będzie możliwość przekształcenia obrazu 2D do gotowego modelu 3D nadającego się do wydruku.  Przez cały czas chcąc, przekształcaniem obrazu 2D na potrzeby druku 3D zajmowały się wyspecjalizowane firmy, które niestety słono kazały sobie płacić za swoje usługi. Teraz dzięki nowemu oprogramowaniu, każdy użytkownik będzie mógł zrobić to samodzielnie. Specjaliści z firmy ZVerse twierdzą, że drukowanie 3D to nieograniczone możliwości, których granicą jest tylko fantazja, jednak sporym problem jest sama nauka modelowania obiektów przestrzennych. Czas poświęcony na opracowanie takich figur jest bardzo kosztowny dla firm, dlatego przygotowane nowe oprogramowanie to nieoceniona korzyść dla wszystkich. Począwszy od dużych firm, które dzięki temu skrócą czas przygotowania projektu, skończywszy na niedoświadczonych użytkownikach domowych, którzy nie mają doświadczenia w projektowaniu przestrzennym. Oprogramowanie to działa w chmurze i jest w pełni zautomatyzowane. Firma ZVerse liczy że współpraca z tak potężnym kontrahentem jakim niewątpliwie jest Konica Minolta, pozwoli im na przeniesienie swoich produktów do szerszego grona odbiorców. Rozpoczęcie sprzedaży przewidziane jest na drugą połowę 2016 roku. Najlepszym dotychczasowym przykładem, który można zobaczyć na własne oczy, co daje omawiane oprogramowanie jest replika samochodu wyścigowego, który został przerobiony z projektu 2D na 3D. Projekt ten nawet zwyciężył w zawodach Petit Le Mans w 2014 roku. Obiekt został wydrukowany na drukarce Projet 660, która jest na wyposażeniu firmy ZVerse. Jest to bowiem także kolejna usługa pełno kolorowego druku 3D  jaką świadczy firma....

iPhone 7 wraz z aparatem 3D

Najnowsza wersja iPhona 7, która zapowiedziana jest na wrzesień będzie niosła za sobą sporą rewolucję. W dostępnych telefonach i smartfonach producenci prześcigają się nad nowymi pomysłami, które zachęcą do zakupu ich produktu. Jednak od dawna nie było żadnej zmiany która przyćmiła by konkurencję. Co chwile wychodzi nowy smartphone z większy ekranem czy bardziej wydajną pamięcią, czy trochę szybszym procesorem czy też większą pamięcią. Tym razem nowa aplikacja będzie wyróżniającym się gadżetem. Nowy iPhone 7 będzie posiadał aparat fotograficzny 3D, w modelu tym umieszczone zostały dwa obiektywy, których zadaniem będzie fotografowanie w trójwymiarze. Taki system podwójnego obiektywu pozwoli na otrzymanie zdjęć o rozdzielczości 12 megapikseli oraz możliwości od 2 – 3 krotnego zoomu optycznego. Dzięki zaawansowanej technologi jednaj z najbogatszych firm na świecie zajmującej się produkcją aparatów nowy smartphone będzie lepiej sobie radził także w pomieszczeniach o mniejszym natężeniu światła.  Zamontowane dwa aparaty pozwolą skanować nawet siebie.     To jednak nie wszystko firma Apple jak donoszą wieści ma zająć się na poważnie pracą nad wirtualną rzeczywistością. Pogłoski stają się coraz bardziej realne, w końcu zatrudniony został specjalista od wirtualnej rzeczywistości Doug Bowman. To nie jedyna firma starająca się wyprzedzić konkurencje nowymi gadżetami. Nawet Google pracuje aktualnie nad smartphonem, który będzie pracował na zasadzie skanerów 3D z filmu Prometeusz (projekt ten nazywa się Project Tango). W niedługim czasie czeka nas zatem kolejna rewolucja w...

Polaroid z własną drukarką 3D

Nikt by się nie spodziewał, że to własnie Polaroid, firma kojarzona przecież głównie z produkcji aparatów fotograficznych, wkroczy śmiało na rynek z własną drukarką 3D. W latach 90 tych firma była znana na całym świecie, większość aparatów fotograficznych korzystało z ich kliszy, a aparaty były uznawane za jedne z najlepszych. Niestety zarząd firmy nie zareagował w porę i nie przestawił się na technologię cyfrową. To była totalna klęska postęp technologiczny i wysyp aparatów cyfrowych pogrążył firmę. W 2007 produkcja aparatów fotograficznych została wstrzymana, a kilka lat później firma została zmuszona ogłosić upadłość. Po gruntownej restrukturyzacji pojawiła się jednak na nowo pod tą samą nazwą.     Jest to jednak już zupełnie inna firma, właściciele zapoczątkowali zupełnie nowy kierunek. W ofercie poza oczywiście aparatami fotograficznymi (juz także cyfrowymi) można znaleźć również telewizory, słuchawki, sprzęt muzyczny czy nawet koszulki. Jak by tego było mało firma postarała się dorównać do konkurencji i zająć się także produktem, który zyskuje przez cały czas na popularności czyli drukarkami 3D. Ich flagowym produktem, który został przedstawiony na targach CES 2016 jest drukarka 3D ModelSmart 250S. Model ten przeznaczony jest dla użytkowników o mniejszym doświadczeniu. Znaleźć tu zatem można automatyczną kalibrację, wbudowaną kamerę wi-fi, dzięki czemu za pomocą odpowiedniego oprogramowania można nawet oglądać przebieg procesu drukowania ze smartfona czy innego urządzenia mobilnego. Zamontowano w tej maszynie zdejmowany szklany stolik, który ułatwia zdejmowanie z niego wydrukowanych obiektów. Drukarka ModelSmart 250S korzysta ze standardowego filamentu o grubości 1,75 mm, posiada małe pole robocze o wymiarach 250x150x150 m, a jej rozdzielczość wynosi 50-350 mikronów. Jak widać dane techniczne nie powalają na kolana, jednak jak wcześniej wspomniałem to drukarka dla początkujących klientów. Model...

Apple z nowym patentem na kolorowy druk 3D

Już od jakiegoś czasu dochodzą słuchy, jakoby firma Apple miała dołączyć do grona potężnych korporacji w walce o udział na rynku druku 3D.  Wszystkie plotki, które krążyły nie miały oficjalnego potwierdzenia aż do teraz. Oficjalnie bowiem ogłoszono, że firma Apple wysłała zgłoszenie na opatentowanie nowej technologi związanej z kolorowym drukiem 3D.     Obecnie znane są modele drukarek 3D, które potrafią drukować w kolorze, jednak jakość nadal pozostawia wiele do życzenia i wszelkie tego typu informacje traktowane są raczej jak zwykła ciekawostka niż rewolucja. Technologia jest bowiem mocno ograniczona, drukarki radzą sobie co najwyżej z trzema kolorami, niektóre modele mogą nawet zmieniać kolor podczas druku. Ale to wciąż za mało, i technika ta nie znalazła większego zastosowania. Tym razem dzięki nowej technologi nad którą pracują inżynierowie firmy Apple ma nastąpić przełom. Wszystkie obecne technologie bazowały cały czas na nakładaniu kolejnych warstw z użyciem kolorowego filamentu, co bardzo ograniczało pace. W wypadku drukarki 3D Apple jedna głowica będzie nakładać warstwę, a druga będzie ją kolorować. Czyli dwie głowice działające na przemian, jednak jest jeszcze inne rozwiązanie. Jedna głowica nanosi warstwę do samego końca, a po zakończeniu druku wkracza kolejna głowica, która zajmuje się kolorowaniem gotowego modelu. Głowica, która zajmuje się kolorowaniem może wykorzystywać do tego celu technologię atramentową, aerograf, dyszę rozpylającą czy po prostu kolorowe markery. Wszystkie pliki cyfrowe do druku 3D można zatem swobodnie modyfikować i ozdabiać kolorami, drukarka zapamiętuje wszystkie współrzędne obiektu aby dokładnie odwzorować malunek. Jednak Apple nie jest pierwszą firmą zgłaszającą swoje wnioski o druk kolorowy, wiadomo że firma samsung także zajmuje się pracą nad drukiem kolorowym. Obecnie to tylko prototypy i założenia, jednak na razie...